~ klad • 2016-02-17
Ocena:
Sytuacja - Wrocław - Powstańców Śląskich
Jako młody przedsiębiorca szukałam odpowiedniego banku, który odpowiednio "zaopiekuje się" moimi sprawami finansowymi.
Niestety jak szybko założyłam konto, początek grudnia, tak szybko je zamknęłam, koniec stycznia.
Nie obyło się bez problemów.
Otwarcie konta trwało stosunkowo długo, jeszcze Pan z Tax Care, ubrany jakby dopiero co uciekł z remizy, próbował mnie namówić na ich usługi księgowe - mimo iż 3 razy zaznaczyłam, że mam już księgową. W końcu udało się założyć konto, ale jak się okazało podałam złego maila (choć dokładnie dzień później, dostałam e-mail z podziękowaniem za założenie konta), więc nie mogłam korzystać z bankowości elektronicznej, karta nie doszła do mnie - przez dwa miesiące. Jak mi powiedział później, Pan M. - to na pewno wina poczty! Ciekawe, jakoś nigdy nie miałam problemu z korespondencją.
W końcu zdecydowałam się na zamknięcie konta. Jak wpadłam z biegu, okazało się, że mają awarię internetu i nie działa cały oddział - mieli do mnie zadzwonić, nic z tego. Więc znów ich odwiedziłam, Odczekałam 45min aż Pan M. (który zakładał mi konto) przyszedł i z miłą chęcią zamknął konto - jak się okazało, tym razem mieli znów awarię i nie mógł wydrukować mi potwierdzenia dyspozycji zamknięcia konta. Okey.. miał mi wysłać w przeciągu kilku dni e-mail z tym druczkiem a ja kulturalnie podpiszę i odeślę do oddziału. No niestety.. Pan M. ani nie odpisywał na e-mail ani nie odbierał moich telefonów - więc wczoraj wybrałam się po raz kolejny do banku.. Bardzo miła Pani M. zamknęła konto - choć i to trwało dość długo, gdyż musiała wypisywać wszystko ręcznie, no ale udało się. Pan M. najwyraźniej się bał, bo nawet nie miał odwagi wyjść ze swojej szklanej norki, aby przyjść i się jakoś "usprawiedliwić" ..
Bardzo szkoda, że pracuje tam taka osoba, która w ogóle nie dba o wizerunek miejsca, w którym pracuje.
15617